Typy balsamów do ciała

Ciało każdego człowieka jest inne, inaczej reaguje na bodźce, inaczej zachowuje się w różnych temperaturach, a także inaczej się opala. Dlatego właśnie bardzo istotne jest, by kosmetyki dobierać właśnie do swojego typu skóry. Zwłaszcza, że jest lato – nasze ciało narażone jest na wiele dodatkowych niebezpieczeństw wynikających z wysokiej temperatury powietrza oraz niebezpiecznych promieni słonecznych.

Nie będę dziś rozpisywać się o tym, jaki krem do twarzy powinno się wybrać, skupię się raczej na kosmetykach do ciała, a dokładniej na balsamach. Balsam do ciała to preparat bardzo często zapominany. Wynika to z kilku przyczyn – po prysznicu nie chce się już smarować ciała, bo zajmuje to za dużo czasu, albo zupełnie nie ma się już na to czasu. Nie należy jednak o nim zapominać, ponieważ to właśnie między innymi dzięki balsamowi, nasze ciało będzie dobrze wyglądać za dwadzieścia lat.
Jeśli Twoja skóra jest sucha, koniecznie kup nawilżający balsam do ciała. Jeśli jednak masz dopiero dwadzieścia lat, nie kupuj kosmetyków do cery dojrzałej, ponieważ są one stworzone dla starszego typu skóry. Jeśli jednak nie masz problemu z nawilżeniem skóry, lepszym rozwiązaniem będzie balsam ujędrniający.
Zimą, gdy skóra jest szczególnie narażona na negatywne działanie mrozu, zastanów się nad wyborem balsamu natłuszczającego. Ja zapewniam jej w ten sposób elastyczność i gładkość. Szczególnie polecam te z olejkiem z awokado.
Jeśli Twoja skóra jest sucha, zmęczona lub pozbawiona miękkości, dobrym rozwiązaniem będzie balsam regenerujący. Zapewni jej to gładkość i elastyczność. Dodatkowo, zatrzymają się odrobinę procesy tego strasznego starzenia.
Gdy pojawia się wiosna, wzrasta świadomość dobrego wyglądu. Jeśli Twoja skóra ma cellulit albo ogólnie jesteś o kilka centymetrów za duża, dobrym rozwiązaniem będą balsamy wyszczuplające i antycellulitowe. Będą one stymulować przemianę materii, dzięki zawartej w nich kofeinie.
Ile rodzajów skóry, tyle typów balsamów. Bardzo istotne jest, by wybrać najbardziej pasujący tak, aby nie zaszkodzić swojemu organizmowi, a wyciągnąć z niego to, co najlepsze.