Depilator czy wosk?

Kobiety dzielą się na zwolenniczki jednej albo drugiej metody pozbywania się niechcianego owłosienia ciała. Obie metody depilacji mają swoje wady i zalety. Wybór w tak delikatnej kwestii jest indywidualną sprawą i zależy od upodobań, jak i progu bólu każdej z nas.

Postawmy sprawę jasno – depilacja nie jest zbyt przyjemnym zabiegiem, dlatego wiele kobiet stawia na zwykłą maszynkę do golenia. Ja postaram się obiektywnie przedstawić w skrócie, o co chodzi w obydwu metodach depilacji. Elektryczny depilator do ciała widziała z pewnością każda z pań. Jego zaletą jest to, że jest to sprzęt poręczny, nietrudny w obsłudze i dość szybki. Ten sposób depilacji bywa jednak bolesny i niestety nie zapewnia stu procentowej skuteczności.
Podczas takiej depilacji drobne włoski często się urywają, a potem wrastają pod skórę. Ja niestety musiałam zrezygnować z depilacji elektrycznej, bo moja skóra wyglądała potem fatalnie. Małe ropne krostki i wrastające włosy wyglądały niezbyt estetycznie. Te włoski starałam się wyrywać manualnie, za pomocą pincety. Niestety skóra wyglądała po takim zabiegu jeszcze gorzej. Zapalenie mieszków włosowych uniemożliwiło mi dalsze używanie tego sprzętu.
Na szczęście depilator elektryczny nie na wszystkie kobiety tak działa. Jeśli nie spróbujesz nigdy się nie przekonasz, czy ta metoda depilacji jest dla Ciebie. Problem wrastających włosków można zminimalizować robiąc peelingi zaraz po zabiegu usuwania owłosienia. Pomaga też masaż ostrą gąbką bądź rękawicą.
Woskowanie nóg czy okolic bikini to metoda czasochłonna. Nieważne czy wykonywana w domu, czy w salonie kosmetycznym. Należy pamiętać, że woskowanie trudno jest wykonać samemu. Ceny w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych bywają zaś niemałe. Jednak wówczas możesz mieć pewność fachowo wykonanego zabiegu. Bez względu na to gdzie wykonujesz woskowanie powinnaś zaraz po zabiegu wetrzeć w skórę środek, który opóźnia odrost niechcianych włosów. Warto to robić dlatego, że włosy, które odrastają potem, są znacznie słabsze.